Chciał z bliska obejrzeć zawieszenie swojego auta. Miał sporo szczęścia, że to przeżył (wideo)

Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego w serwisach samochodowych bywa zakaz przebywania właściciela przy samochodzie? Z pewnością nie dlatego, żebyś nie mógł patrzeć na wykonywane czynności.

Chodzi oczywiście o Twoje bezpieczeństwo. Wiemy, że ciekawość jest wielka i to jedna z niewielu okazji, żeby na przykład obejrzeć samochód od spodu, ale nie radzimy wchodzić pod podnośnik.

Starymi Citroenami na trzech kołach ruszyli na autostradę. Rozpędzili się do 200 km/h (wideo)

Dosyć boleśnie przekonał się o tym właściciel czarnego Dodge’a, którego zobaczysz na załączonym nagraniu wideo. Podjechał on do lokalnego warsztatu, najprawdopodobniej żeby wymienić koło.

Mechanik podniósł przód auta lewarkiem i wykonał stosowną czynność. Kiedy jeszcze auto było w górze, właściciel postanowił że wsadzi głowę między koło i nadkole.

Odbierając auto z serwisu nic nie podejrzewał. Przeraził się oglądając nagranie z kamery (wideo)

W tym momencie mechanik postanowił opuścić samochód. Głowa właściciela została ściśnięta, ale na szczęście nic mu się nie stało, skończyło się tylko na strachu. Mało brakowało, a mógłby konkurować o Nagrodę Darwina.

Jesus Christ! Give that man an honorary Darwin Award.. from IdiotsInCars