Chciał się popisać swoim nowym Hellcatem. Wylądował na dachu próbując poślizgu (wideo)

Pojawianie się na cyklicznych spotkaniach fanów motoryzacji wywołuje w niektórych kierowcach nieodpartą chęć zaimponowania innym swoim samochodem.

Szczególnie jeśli przyjeżdżasz tam autem, które dopiero co nabyłeś. Chcesz wtedy wszystkim pokazać jak wielki potencjał ma Twoja nowa zabawka.

Ludzie myśleli, że w okolicy doszło do strzelaniny. A on tylko odpalił swojego Hellcata (wideo)

Gościu, którego zobaczysz na załączonym nagraniu wideo, stał się posiadaczem Dodge’a Chargera w wersji SRT Hellcat. Już sama nazwa wywołuje ciarki na niektórych miłośnikach motoryzacji.

Pod maską skrywa on 6.2 litrowy silnik V8 HEMI, który generuje 717 koni mechanicznych oraz 881 niutonometrów momentu obrotowego. Naprawdę niewiele trzeba, żeby w tym aucie przesadzić.

Bohaterowi nagrania niestety się udało. Skasował swój samochód podczas próby wykonania efektownego poślizgu. Pech chciał, że swoim kołem trafił na koło drugiego Chargera.

Spalił gumę Hellcatem na skrzyżowaniu. Bili mu brawo gdy zaczął uciekać przed policją (wideo)

Hellcat poszybował w powietrze i wylądował na dachu. Mamy nadzieję, że kierowcy oraz ewentualnym pasażerom nic poważnego się nie stało. A taki był ładny, amerykański.