Chciał się popisać swoim BMW w Cabrio. Zapomniał wyłączyć kontrolę trakcji (wideo)

Widok spotterów na poboczu, którzy polują na ciekawe samochody, prowokuje kierowców do dziwnych zachowań. Niektórzy z nich, nie znając swojego samochodu i nie posiadając umiejętności, próbują zaimponować.

Gościu z BMW Serii 3 E93 postanowił, że wyjedzie z zakrętu efektownym poślizgiem. Widział w sieci mnóstwo podobnych nagrań i chciał mieć taką pamiątkę ze sobą w roli głównej.

Popisując się przy spotterach uszkodził felgę. Nie powstrzymało to go przed kolejną próbą (wideo)

Niestety, zapomniał o ważnej rzeczy. Żeby wprowadzić taki samochód w poślizg, należy uśpić albo kompletnie wyłączyć kontrolę stabilności jazdy.

Niestety nie jesteśmy w stanie do końca rozpoznać wersji silnikowej, ale jeśli było to 335i, to pod nogą miał do dyspozycji 306 koni mechanicznych oraz 400 niutonometrów.

On tego nie zrobił, więc samochód zachowywał się conajmniej dziwnie. Kierowca się tego totalnie nie spodziewał i zaczął latać po całej szerokości drogi, próbując wywołać poślizg.

Autem bez prawa ruchu wpadł w poślizg przy policjantach. “Zaraz mnie aresztują” (wideo)

Zamiast zachwytu z efektownego driftu zrobił jedynie pośmiewisko. To cud, że nie wylądował w przydrożnym rowie i że udało mu się odjechać w jednym kawałku.