Zniszczył auto, na które czeka się półtora roku. “A taki był ładny. Amerykański. Szkoda.” (wideo)

W świecie motoryzacji istnieje wiele stereotypów. Jeden z nich dotyczy osób, które weszły w posiadanie legendy amerykańskiej motoryzacji, czyli Forda Mustanga.

W porównaniu do europejskich samochodów, tamtejsze muscle cary nie zawsze mogły się pochwalić świetnym układem jezdnym i łatwością prowadzenia.

Nieumiejętny drift, kolizji i ucieczka. Właściciel Forda Mustanga pożegna się z prawkiem (wideo)

Jeśli dodamy do tego stosunkowo niski koszt zakupu i dużą dostępność, możemy się domyślać, skąd taki stereotyp. Przez bardzo długi okres Ford Mustang miał najlepszy stosunek oferowanej mocy do ceny.

Dzisiaj, za samochód z 5.0 litrowym silnikiem V8, który generuje 450 koni mechanicznych oraz 529 niutonometrów, musimy zapłacić 227 710 złotych. Przyznaj, to świetna cena.

Niestety, biorąc pod uwagę aktualne czasy oczekiwania na tego typu samochód, same pieniądze nie wystarczą. Potrzebna jest też duża doza cierpliwości. Na nowego Mustanga możesz poczekać nawet 1,5 roku.

Jeśli jednak taki samochód wpadnie w niepowołane ręce osoby, która nie posiada zbyt dużo doświadczenia z taką mocą, mogą się wydarzyć rzeczy dziwne i niebezpieczne.

Podpuścili go, żeby spalił gumę Mustangiem. Szkoda, że nie spojrzał w lusterko (wideo)

Podobne do takiej, jaką możesz zobaczyć na załączonym nagraniu wideo. Pozornie proste wciśnięcie gazu do dechy przerosło mężczyznę siedzącego za kierownicą. Może warto było zacząć od mniejszych pojemności?