TIR-owiec wyprzedzał na czołówkę, bo “wysoko jest bezpieczny”. Trafił na policjanta (wideo)

Zawodowi kierowcy, którzy na co dzień jeżdżą wielkimi zestawami ciągnika siodłowego i naczepy, powinni świecić przykładem i zachowywać się profesjonalnie na drogach.

Niestety, niektórzy myślą że są już tak doświadczeni, że ryzykowne manewry to dla nich żaden problem. Jednym z nich jest wyprzedzanie drugiej ciężarówki na wąskiej, jednopasmowej drodze.

Szaleniec z Volvo leci na czołówkę. Gość ze Sprintera nawet nie dotknął hamulca (wideo)

W przypadku tak wielkich pojazdów, manewr ten nie trwa kilku, a zazwyczaj kilkadziesiąt sekund. Pozornie pusty przeciwny pas nie zawsze zostaje taki do końca wyprzedzania.

Dochodzi wtedy do bardzo niebezpiecznych sytuacji, w których ciężarówka pędzi na czołówkę z autem jadącym z naprzeciwka. Tym razem kierowca TIRa trafił wyjątkowo źle.

Właściciel klubu nocnego pędził Bentleyem 140 km/h w mieście. Koszmarny wypadek (wideo)

Spod jego kół musiał bowiem uciekać policyjny radiowóz. Funkcjonariusz ledwo zmieścił się między ciężarówką a barierkami. Oczywiście nie mógł tego zostawić w taki sposób i po chwili zawrócił za TIRem.