Tak się podjarał wjazdem na Nurburgring, że nie pokonał nawet 10 metrów. Pobił rekord (wideo)

Wycieczka na legendarny, niemiecki tor wyścigowy Nurburgring, to marzenie wielu miłośników motoryzacji. Szczególnie, jeśli mamy zamiar pokonać okrążenie własnym autem.

Można też oczywiście skorzystać z ofert licznych wypożyczalni, które chętnie powierzą Ci swój samochód w celu wykonania szybkiego kółka. Może to być jednak nieco bardziej kosztowna opcja.

Pojechał na Nurburgring seryjnym Golfem TDI. Był tak dobry, że facet z M4 miał problem (wideo)

Podczas trwania touristenfahrten, czyli czegoś w rodzaju dni otwartych, na tor może wjechać praktycznie każdy. Oczywiście pełnoletni z prawem jazdy i sprawnym samochodem.

Z jednej strony jest to świetna rozrywka, ale z drugiej wprowadza to ryzyko napotkania na trasie osób, które mają zerowe doświadczenie. Dochodzi więc czasami do kolizji i wypadków.

Nigdy wcześniej jednak nie widzieliśmy czegoś takiego. Koleś chyba tak się podjarał, że w końcu dotarł na tor, że nie był w stanie przejechać nawet 10 metrów.

Robi na Nurburgringu po kilka okrążeń dziennie. Jeszcze nigdy nie był tak przerażony (wideo)

Pokonała go już szykana utworzona z pachołków, ustawiona na wjeździe na tor. Kierowca stracił panowanie nad swoim Mercedesem-AMG E 63 S i wjechał w barierki.