Spóźnił się na Halloween, ale i tak będzie straszył przechodniów. Ten Huracan to potwór (wideo)

Kiedy nie masz zbytnio ograniczeń finansowych, a Twoją pasją są samochody i ich modyfikowanie, wtedy powstają projekty tak szalone, jak ten który za chwilę zobaczysz.

Nie od dzisiaj wiadomo, że Lamborghini Gallardo i Huracan są bardzo chętnie tuningowanymi autami. A konkretniej można tak powiedzieć o ich silnikach.

Ale wstyd. Zapomniał, że jego Huracan ciągle był na biegu. Lambo pójdzie do lakiernika (wideo)

5.2 litrowe wolnossące silniki V10 o mocy około 600 koni mechanicznych bardzo lubią modyfikacje. Podwójne ich doładowanie nie jest żadnym problemem. Oczywiście, poza kwestią finansową.

Właściciel widocznego na załączonym nagraniu wideo egzemplarza poszedł na całość. To, co jego silnik wyprawia na hamowni, przyprawia o ciarki na całym ciele.

Stwierdzili, że Lamborghini Huracan może być jeszcze lepszy. W ruch poszła szlifierka (wideo)

Jak widać, samochód trafił do warsztatu, który chyba wie co robi. W tle możesz zauważyć mnóstwo Lamborghini, które również czekają na swoją kolej.

https://youtu.be/qYgO_rQlMsY