Nie zatrzymał się po stłuczce, którą spowodował. Poszkodowany ścigał go chodnikiem (wideo)

Mieszkańcy Jeleniej Góry mogli być niedawno świadkami scen jak z filmu akcji. Pozornie zwyczajna kolizja okazała się początkiem efektownego pościgu.

Kierowca Mazdy nie zachował szczególnej ostrożności podczas zmiany pasa ruchu i wjechał w bok pędzącego prawym pasem BMW Serii 1 Coupe.

Obywatelski pościg za pijanym sprawcą kolizji. „Dzwoń na policję. A jaki jest numer?” (wideo)

Właściciel japońskiego samochodu nie miał zamiaru się zatrzymać, pojechał po prostu dalej. Gdy poszkodowany go dogonił, ten zjechał na chodnik.

Zaparkował tam tylko na chwilę, żeby stworzyć pozory, aż w końcu wcisnął gaz do dechy. Rozpoczął się pościg po chodniku. O mały włos nie zostałby potrącony jeden z przechodniów.

Myślała, że swoim MINI przeciśnie się wszędzie. Trochę się przeliczyła i z wrażenia uciekła (wideo)

Kierowcy BMW nie udało się dogonić sprawcy. Podobno dopiero po 30 minutach doszło do ich spotkania, ale już w towarzystwie policjantów.