Nie ma tańszego sposobu na strzały z wydechu. Zrobisz to nawet w swoim Matizie (wideo)

Wśród miłośników tuningu, jedną z podstawowych modyfikacji mechanicznych, zaraz oprócz obniżonego zawieszenia, jest montaż nowego układu wydechowego.

Jeśli dobrze się postarasz, niespalone cząstki benzyny wywołają głośne strzały. To jeden z najbardziej pożądanych efektów, który zadowala zdecydowaną większość tunerów.

Policjanci chwytają się za głowę gdy przejeżdża obok nich. Strzały słychać z daleka (wideo)

Jego uzyskanie wiąże się oczywiście z koniecznymi wydatkami. My znaleźliśmy jednak sposób na bardzo tanią alternatywę. Wystarczy mieć dobrego kumpla i butelkę po napoju. Może być również na przykład gumowy laczek.

Wtedy dosłownie w każdym samochodzie jesteś w stanie wywołać podobny efekt. Nawet jeśli jest to Daewoo Matiz, czy Fiat Punto. Jedynym wymogiem jest posiadanie bagażnika.

Facet straszy 800-konnym RS7 na mieście. Tak długich strzałów z wydechu nie słyszałeś (wideo)

Sposób wymyślony został przez śmieszka ze srebrnego Volkswagena Golfa R32 piątej generacji. Teraz 6-cylindrowy silnik, o mocy 250 koni mechanicznych, brzmi jeszcze lepiej.