Nawet oczekując na zielone, nie mógł sobie odmówić palenia gumy. Piesi przerażeni (wideo)

Produkowane na naszym kontynencie bardzo mocne sedany z napędem na tylną oś, nazywane są często europejskimi muscle carami. Jeszcze kilka lat temu, montowanie pod ich maską silnika V8 było bardziej powszechne.

Zdarzało się tak nawet w niewielkich autach segmentu D, gdzie już mocny silnik 4-cylindrowy bez problemu radził sobie z rozpędzaniem pojazdu takich rozmiarów.

Starą beemką w dieslu wjechał na rondo. Wystarczyło 70 sekund, żeby pękła guma (wideo)

Na szczęście inżynierowie mieli większą swobodę i powstały takie auta jak chociażby Mercedes C63 AMG generacji W204. Pod maskę zmieszczono potężny, 6.2 litrowy silnik V8, który generował, w zależności od wersji, od od 457 do 517 koni mechanicznych.

Tego typu samochody często prowokowały swoich właścicieli do palenia gumy, wystarczyło trzymając hamulec wcisnąć mocniej gaz, i po kłopocie. Momentalnie dookoła auta pojawiała się zasłona dymna.

Nudziło mu się w drodze do pracy w BMW M5 E60. Narobił więc dymu na skrzyżowaniu (wideo)

Niektórzy zapaleńcy nie mogli się powstrzymać i robili to w nieodpowiednich miejscach, jak chociażby oczekując na zielone światło na skrzyżowaniu. Mogło to przerazić niektórych pieszych przechodzący na pasach.