Myślała, że jest w salonie VW. Musieli ją wyprosić z Chirona. “Tu nie wolno wsiadać” (wideo)

Producenci samochodów najdroższych i luksusowych marek niezbyt często otwierają swoje salony. Można je odwiedzić w ograniczonej liczbie miejsc na świecie, i też nie każdy ma do nich wstęp.

Auta typu Bugatti, Pagani czy Koenigsegg można obejrzeć z bliska jedynie podczas targów motoryzacyjnych czy różnych ekskluzywnych wydarzeń, na których pojawiają się potencjalni klienci.

Poleciał na Monterey na zakupy. Wrócił z nowym Bugatti. „To tylko 5 milionów dolarów” (wideo)

W przypadku standardowych producentów nie ma problemu z wejściem do wnętrza auta demonstracyjnego. Inaczej wygląda to jeśli chodzi o najdroższe marki na świecie.

Tam dba się o każdy detal i trzeba uważać na potencjalne zniszczenia spowodowane chociażby nieporadnym wsiadaniem do samochodu w szpilkach. W takich momentach bardzo łatwo coś uszkodzić.

Bugatti Chiron Pur Sport Goodwood
Bugatti Chiron Pur Sport Goodwood

Pozostawiony na chwilę bez opieki Bugatti Chiron Pur Sport został otwarty przez jedną z odwiedzających. Postanowiła ona, że zrobi sobie wewnątrz selfie.

Niestety, przedstawiciel francuskiej marki musiał Panią grzecznie wyprosić z wartego ponad 15 milionów złotych samochodu z silnikiem o mocy 1500 koni mechanicznych.

Gość w 1001-konnym Bugatti myślał, że jest najszybszy. Trafił na prawdziwą kosę (wideo)

Produkcja jest limitowana do 60 egzemplarzy, więc z pewnością na tę sztukę czeka już jego właściciel. Ciężko by było mu wytłumaczyć, dlaczego ktoś inny siedzi w jego samochodzie wcześniej niż on.