Mówili mu, że nie będzie w stanie spalić gumy seryjnym Audi RS6. “Potrzymaj mi piwo” (wideo)

Istnieją na rynku samochody, w których jazda w kontrolowanym poślizgu przychodzi bardzo łatwo i jest to prawdziwa przyjemność. Można tak powiedzieć między innymi o sportowych modelach BMW czy Mercedesa.

Napęd na tylną oś, lub na wszystkie koła z opcjonalnie odłączanym przodem, sprawiają, że wystarczy trochę wprawy, aby każdy zakręt (oczywiście na torze wyścigowym) przejechać bokiem i zostawić za sobą kłęby białego dymu.

Audi R8 V10 Performance RWD Coupe i Spyder (2022) oficjalnie. Więcej mocy na tylnych kołach

Nieco inaczej jest w przypadku samochodów marki Audi. Napęd Quattro, stosowany w zdecydowanej większości sportowych modeli, nie pozwala na zbyt wiele. Trzeba się naprawdę postarać, żeby wyprowadzić je z równowagi.

Jak pokazuje koleś na załączonym nagraniu wideo, da się to zrobić. Nawet seryjnym egzemplarzem udało mu się wykonać poślizg i zostawić za sobą zasłonę wykonaną z gęstych białych obłoków.

Już przed wjazdem na autostradę przekroczył 100 km/h. Napęd RS6 ledwo go utrzymał (wideo)

Dla przypomnienia, 600 koni mechanicznych i 800 niutonometrów, produkowanych przez 4.0 litrową jednostkę V8, katapultuje rodzinne kombi do 100 km/h w 3,6 sekundy.