Motocyklista w garniaku jedzie pod prąd i świruje w stolicy przy BMW dyplomaty z Libanu (wideo)

Nie ma szans, że zobaczysz kiedykolwiek podobną sytuację. Takie rzeczy zdarzają się najprawdopodobniej tylko raz w życiu i nie ma możliwości, żeby się powtórzyły.

Pewien kierowca, który poruszał się po Warszawie, przecierał niedawno oczy ze zdziwienia. W pewnym momencie, gdy spojrzał w lusterko, zobaczył coś przerażającego.

Był to motocyklista, który stanął podczas jazdy na swoim siodełku i w ten sposób jechał pod prąd. Co więcej, mocno nam się wydaje, że był on ubrany w garnitur, a nie kombinezon ochronny.

Swojego popisu dokonał na oczach pracownika dyplomacji z Libanu. BMW X5, którego niebieskie tablice rejestracyjne zaczynają się od cyfr 089 należy właśnie do tego kraju.

Do nagrania autor dołączył jeszcze kilka innych niebezpiecznych zachowań w wykonaniu motocyklistów, jednak właśnie to zwróciło naszą uwagę najmocniej.