Ma tak grube szyby, że GPS nie działał. Mimo to, “taką bulwą” osiągnął 250 km/h (wideo)

Największym z luksusowych SUVów w ofercie Mercedesa jest model GLS. Jego nazwa zmieniła się w 2015 roku, do tamtej pory na klapie mogłeś znaleźć krótsze oznaczenie GL.

Oferowany jest on w dosyć szerokiej gamie silnikowej. Mamy do wyboru dwa silniki wysokoprężne oraz aż 4 warianty benzynowe. Moc, jaką możemy znaleźć pod maską wynosi od 286 do 612 koni mechanicznych.

Polak wleciał Yarisem na niemiecką autostradę i nie dał mu spokoju. “Pali tylko 25 litrów” (wideo)

Najsłabszy wariant benzynowy to GLS 450. Tam za napęd odpowiada 3.0 litrowy silnik R6, który generuje 367 koni mechanicznych oraz 500 niutonometrów. Układ miękkiej hybrydy zapewnia chwilowo dodatkowe 22 konie i aż 250 niutonometrów.

Nawet najtańsza benzynowa wersja jest w stanie osiągnąć prędkość 250 km/h. To bardzo imponujący wynik biorąc pod uwagę masę i wymiary pojazdu.

Jeden z naszych rodaków postanowił to zweryfikować wjeżdżając na niemiecką autostradę bez ograniczenia prędkości. Przejażdżka okazała się bardzo relaksująca, podczas jazdy nie czuć rozmiarów auta.

Na autostradzie nie wykazuje zmęczenia po 31 latach pracy. Honda CRX 1.6 daje czadu (wideo)

Małego psikusa sprawiły jednak grube szyby, które nie pozwoliły modułowi GPS na pokazanie faktycznej aktualnej prędkości Mercedesa GLS 450. Musimy więc polegać na wskazaniach licznika.