Kozak z Ferrari myślał, że to kombi w dieslu. Był w szoku, gdy w końcu musiał mu zjechać (wideo)

Posiadanie samochodu marki Ferrari to marzenie zdecydowanej większości miłośników motoryzacji. Te auta mają coś takiego w sobie, co przyciąga i wywołuje pożądanie.

Wchodząc w posiadanie któregokolwiek z modeli masz wrażenie, że siedzisz za kierownicą najszybszego samochodu na świecie. Nie życzysz sobie, żeby ktoś obok okazał się szybszy.

To Audi RS6 przyspiesza szybciej od 200 do 300 km/h, niż Twoje auto do setki. Ale potwór (wideo)

Niestety, jak to zwykle w świecie motoryzacji bywa, na każdego kozaka znajdzie się większy kozak. Podobnie było w przypadku pokazanym na załączonym nagraniu wideo.

Kierowca Ferrari 360 Modena śmigał sobie niemiecką autostradą, mamy nadzieję że fragmentem bez ograniczenia prędkości, osiągając ponad 200 km/h. Nagle w jego lusterku pojawiło się czarne Audi.

Jest szybsze niż Ferrari 488 Pista. Właściciel 30-letniego Audi grubo namieszał w silniku (wideo)

Początkowo był przekonany, że jego 400-konna maszyna bez problemu poradzi sobie z jakimś kombi w dieslu. Niestety, okazało się, że za plecami czyhało 605-konne RS6. Bycie pokonanym okazało się tylko kwestią czasu.