Jesienna przejażdżka 1 z 5 egzemplarzy Pagani z finałem w rowie. Zonda pokazała pazur (wideo)

Jesienna przejażdżka supersamochodem po krętych malowniczych drogach to marzenie. O tej porze roku trzeba jednak jeszcze bardziej uważać na warunki drogowe.

Wilgotna jezdnia może spłatać figla, i to momentami nawet piekielnie kosztownego. Przekonał się o tym jeden z Czechów, którego przerosła moc 12-cylindrowego silnika.

Nie miał szacunku dla swojej Zondy. Pagani spłatało mu figla na mokrej autostradzie (wideo)

Zabrał on na przejażdżkę jeden z pięciu egzemplarzy Pagani Zondy C12 S. Produkowano je na początku lat 2000. Za napęd odpowiadała tam jednostka V12 AMG o pojemności 7.0 litra i mocy 550 koni mechanicznych.

Niestety, na krętych drogach w okolicach Pragi kierowca stracił panowanie i wylądował w rowie. Na szczęście mężczyźnie nic się nie stało, ale nie można tego samego powiedzieć o tak wyjątkowym aucie.

Kupił swoje Pagani Huayra w 2016 roku. Tak wygląda obsługa klienta po pięciu latach (wideo)

Z pewnością uszkodzone Pagani trafi do fabryki, gdzie zostanie odbudowane. Być może otrzyma przy okazji kilka modyfikacji, jak często miało to miejsce w takich przypadkach.