Ferrari czy Lamborghini lepiej przekazuje moc na asfalt? Nawet falstart mu nie pomógł (wideo)

Ferrari i Lamborghini od lat zacięcie ze sobą rywalizują. Na świecie można spotkać przeciwników i zwolenników obu tych producentów. Momentami wygląda to podobnie do fanatyków klubów piłkarskich.

Zamiast rozgrywania meczów, do weryfikacji potencjału włoskich produktów dochodzi na torach wyścigowych. Tym razem mamy dosyć ciekawy pojedynek pomiędzy reprezentantami obu obozów.

Czerwone Ferrari są zbyt pospolite, zamówił więc kolorze z Lambo. Słono za to zapłacił (wideo)

Pierwszym z nich jest Lamborghini Huracan EVO, ale w wersji RWD, czyli z napędem przekazywanym tylko na tylne koła. 5.2 litrowy silnik V10 generuje tam 610 koni mechanicznych oraz 560 niutonometrów momentu obrotowego.

Rywal z Maranello to Ferrari F8 Tributo. Na tylne koła trafia nieco więcej, bo 720 koni mechanicznych produkowanych przez 3.9 litrową jednostkę V8. Mimo mniejszej liczby cylindrów, auto jest jednak trochę cięższe od Lamborghini.

Facet jedną ręką wszedł w zakręt Ferrari F8 Tributo. Jak depnął gaz to miał stówę (wideo)

Wyższa moc i dużo większy moment obrotowy, wynoszący 770 niutonometrów, pokazały przewagę turbodoładowanej jednostki napędowej Ferrari.