Centymetry dzieliły Bugatti od koszmaru na lawecie. Następnym razem dostanie Tico (wideo)

Jak posiadacze najdroższych samochodów na świecie transportują swoje pojazdy na dłuższych trasach? Bardzo rzadko wykorzystują do tego potencjał silników.

Najczęściej wykorzystuje się do tego celu lawetę. Zapobiega to nabijaniu niepotrzebnego przebiegu, oszczędza właścicielowi czas, który może przeznaczyć na pracę, a także chroni przed kolizjami drogowymi.

Ford Mustang GT ofiarą nieprofesjonalizmu laweciarza. „Mam wszystko nagrane” (wideo)

Z tym ostatnim punktem można jednak trochę polemizować. Jak pokazuje załączone nagranie, do właściciela lawety trzeba mieć olbrzymie zaufanie. Szczególnie jeśli powierza się mu auto za kilka milionów złotych.

Tym razem do przewiezienia był Bugatti Veyron w bardzo ciekawej, czarno-chromowanej kombinacji kolorystycznej. Autor nagrania twierdzi, że był on warty około 6 milionów złotych.

Niestety, podczas ładowania samochodu na lawetę, jeden z najazdów się odsunął. W ostatniej chwili uprzedzono kierowcę, żeby natychmiast się zatrzymał.

Typek przyjechał po wymarzone Tico. Taki był podniecony, że od razu je skasował (wideo)

Na szczęście obyło się tutaj bez uszkodzeń, ale było już bardzo blisko. Aż strach pomyśleć jak wyglądałoby to Bugatti gdyby kierowca kontynuował jazdę.