Wydajesz ćwierć miliona na nowego Mercedesa. Oto, co dostajesz w zamian. Wstyd! (wideo)

Wyobraź sobie, że udało Ci się w końcu zebrać pewną kwotę i stać Cię już na zakup wymarzonego, nowiutkiego Mercedesa, prosto od dealera. Powiedzmy, że masz do wydania około ćwierć miliona złotych. Twój wybór padł na limuzynę Klasy E z jednym z podstawowych silników, E200. Masz tam 4 cylindry, 184 konie mechaniczne i 300 niutonometrów.

Jest to jednocześnie bardzo oszczędna jednostka, ale również nie należy do ospałych. Jazda z prędkościami rzędu 200 km/h po niemieckich autostradach nie będzie problemem.

Co za potwór! Pierwszy PHEV AMG ma 843 KM i 1 400 Nm. Oto GT 63 S E Pefrormance (wideo)

Podstawowy egzemplarz to koszt 214 700 złotych. Stać Cię więc na dosyć fajne doposażenie auta. Wiesz, że będzie to Twój samochód marzeń, nie możesz się już doczekać odbioru.

Nadchodzi ten upragniony dzień, podpisujesz papierologię, odbierasz kluczyki, wsiadasz do środka i… czar pryska jeśli tylko zdecydujesz się sprawdzić jakość spasowania elementów.

Ekonomia wymusiła na producencie zastosowanie oszczędności, i niestety to co na pierwszy rzut oka wygląda bardzo efektownie, po bliższym poznaniu może niektórych zawieść.

Nowy Mercedes-Benz Citan (2022) oficjalnie. Elektrykiem przejedziesz 285 kilometrów (wideo)

Owszem, nie będziesz na co dzień w ten sposób dotykał i naciskał tych wszystkich elementów, ale wydaje nam się, że to nie przystoi, a przynajmniej nie Mercedesowi. To legendarna marka, która od zawsze była kojarzona z najwyższą jakością. Mamy do czynienia z limuzyną Klasy E, więc nie jest to któryś z podstawowych modeli, a mimo to, mamy do czynienia z czymś takim jak na załączonym nagraniu.