Wleciał Aventadorem do tunelu jak do siebie. Lamborghini wie, jak musi brzmieć V12 (wideo)

Jakie fragmenty dróg są najbardziej uwielbiane przez właścicieli supersamochodów? Oprócz ostrych górskich serpentyn są to z pewnością tunele.

Echo wytwarzane podczas przejazdu prowokuje do wciskania gazu i uwalniania potencjału głośnych silników. Niestety, zazwyczaj w tego typu miejscach obowiązują restrykcyjne ograniczenia prędkości.

Wjechał 840-konnym Ferrari do tunelu. Hałas Noviteca N-Largo było słychać z daleka (wideo)

Widząc tunel wielu kierowców uchyla lekko szybę, skręca potencjometr multimediów, redukuje kilka biegów i tylko czeka aż będzie mógł wcisnąć gaz do dechy.

Właściciel widocznego na załączonym nagraniu wideo Lamborghini Aventadora SVJ aż stanął przed jednym z tuneli i postanowił wlecieć w niego z procedury startu.

Niesamowity pokaz pirotechniczny w wykonaniu układu wydechowego Aventadora SVJ (wideo)

770 koni mechanicznych katapultowało go do przodu, a 12-cylindrowa jednostka o pojemności 6.5 litra wykonała niesamowitą symfonię przeraźliwych dźwięków.