Szeryf z Mazdy przez ponad minutę główkował, jak ukarać zbyt wolno jadącego kierowcę (wideo)

Codziennie na naszych drogach dochodzi niestety do mnóstwa sytuacji, które są nam zupełnie niepotrzebne. Agresja drogowa, pouczanie innych i cwaniactwo to plaga.

Praktycznie bez przerwy w sieci pojawiają się nowe nagrania z wideorejestratorów, na których nie brakuje wyżej wymienionych zachowań. Powoli staje się to już nudne.

Volkswagen Sharan ulubionym rydwanem szeryfów? Strzeż się ich na autostradach (wideo)

Tym razem mamy do czynienia z szeryfem z Mazdy 3, który chyba cierpi na zapominalstwo. Jeśli wierzyć opisom wyświetlanym na nagraniu, zaczęło się od jazdy na zderzaku przez dosyć długi dystans.

Gdy w końcu przytrafiła się okazja, żeby piekielna moc czarnego hatchbacka dała szansę na wyprzedzenie samochodu autora nagrania, skorzystano z okazji. Wtedy w stronę kierowcy Mazdy powędrował gest stukania się w głowę.

Fan japońskiej motoryzacji przez około półtorej minuty myślał, co z tym fantem zrobić. Nie mógł przecież puścić tego płazem. W końcu przyszło mu coś do głowy. Najzwyczajniej w świecie wcisnął hamulec i zatrzymał się na środku drogi.

Krótko, zwięźle i na temat. Wyjaśnił szeryfa, aż ten ustąpił bo nie wiedział co powiedzieć (wideo)

To według niego wystarczyło, żeby pokazać swoją wyższość i ukarać zbyt ospale jadącego kierowcę. No cóż, może właśnie tylko tego brakowało mu do szczęścia.