Startował z samego końca, ale nie zepsuło mu to wyścigu. Po 11 minutach był już na czele (wideo)

Legalne wyścigi samochodowe to chyba jeden z najprzyjemniejszych, a na pewno najbardziej ekscytujący sposób na spędzanie wolnego czasu. Szczególnie dla miłośników motoryzacji.

Rywalizacja i podniesiony poziom adrenaliny z pewnością sprawiają dużo frajdy, ale niestety sport ten nie należy do najtańszych i nie każdy może sobie na niego pozwolić.

Pojechał Hondą NSX na wyścigi, ale zapomniał że to hybryda. Po chwili mina mu zrzedła (wideo)

Wśród kierowców, nie tylko w najwyższych ligach, można trafić na prawdziwe talenty. Jednego z nich możesz zobaczyć na załączonym nagraniu wideo.

Start z ostatniego pola nie spowodował, że chłopak się załamał i stracił wolę walki. Wręcz jeszcze bardziej go to podbudowało. Wystrzelił jak z procy.

To miało być najlepsze auto do wyścigów na 1/4 mili. Przyjechała Tesla i go ośmieszyła (wideo)

Edgar Lou zmagał się podczas kwalifikacji z błędem aparatury pomiarowej, stąd konieczność startowania z końca stawki. Umiejętności pozwoliły mu jednak na przebicie się na sam przód przed końcem wyścigu. Świetna robota.