Skodziarz nie miał czasu na głupoty. Przeleciał poboczem, bo inni się wleką 110 km/h (wideo)

Gdy się człowiek spieszy, to się diabeł cieszy. Doskonale znamy to powiedzenie, które ma swoje zastosowanie również w sytuacjach związanych z motoryzacją.

Kierowcą srebrnej Skody Octavii z pewnością kierowały jakieś demony w momencie ukazanym na załączonym nagraniu wideo. Oczywiście trochę w tym momencie żartujemy, ale jego zachowanie faktycznie wzbudza strach.

Focusem chciał wymigać wszystkich poboczem. Umknął mu tylko jeden drobny szczegół (wideo)

Być może rzeczywiście bardzo się gdzieś spieszył, ale istnieje też szansa, że lubi w ten sposób jeździć, ponieważ jest uzależniony od wysokiego poziomu adrenaliny.

Nie jest to oczywiście żadne wytłumaczenie. Dla swojego stylu jazdy wybrał bardzo nieodpowiednie miejsce. Polecamy wybranie się na tor wyścigowy, chociaż i tam obowiązują pewne przepisy, które pewnie ten kierowca chętnie by złamał.

Znaczne przekroczenie prędkości oraz wyprzedzanie na autostradzie poboczem nie należy do najmądrzejszych. Warto chociażby pomyśleć o większej ilości zanieczyszczeń, które mogą się pojawić na rzadko uczęszczanym pasie wyłączonym z ruchu.

On po prostu nie mógł poczekać. Wyprzedzanie poboczem to dla niego bułka z masłem (wideo)

Istnieje dosyć duże prawdopodobieństwo najechania na coś, co może zniszczyć naszą oponę. Przy takiej prędkości będzie to bardzo niebezpieczne.