Nie opanował BMW M8 i „paszoł” w krzaki. Mimo to, pochwalił się nagraniem w sieci (wideo)

Samochody z napędem na tylną oś często prowokują swoich kierowców do nieprzemyślanych manewrów na drogach publicznych. Wydaje im się, że jazda w kontrolowanym poślizgu jest łatwa jak na filmach.

Obecnie producenci aut montują w sportowych wozach coraz mocniejsze silniki, co na niektórych wymusza zastosowanie napędu na cztery koła.

Szpaner z zielonego BMW M8 na złotych felgach a’la Mercedes przywalił w KIA i się kłócił (wideo)

Tylko w taki sposób są oni w stanie przenieść ogromne parametry na asfalt bez utraty przyczepności. Fani BMW byli oburzeni, gdy dowiedzieli się, że ich ulubione emki będą wyposażone w napęd xDrive.

Na szczęście producent się tego spodziewał, i dał im możliwość odłączenia przedniej osi. To pozwala na driftowe szaleństwa w starym stylu.

Niestety, niektórzy kierowcy wykorzystują ten potencjał w niedozwolonym miejscu i bez odpowiedniego doświadczenia. Kończy się to wtedy tak, jak na załączonym nagraniu wideo.

BMW M8 skrywa pod maską 4.4 litrową jednostkę V8, która w wersji Competition oferuje kierowcy 625 koni mechanicznych i przyspieszenie do setki w czasie 3,2 sekundy.

Czerwone oczy zapowiadają diabelską moc. BMW M8 CSL z hybrydą na bazie R6 (wideo)

Już wkrótce na rynku powinna się pojawić hardkorowa wersja CSL, którą Niemcy już testują, między innymi na torze Nurburgring. Tam za napęd ma odpowiadać lżejszy, ale mocniejszy, 6-cylindrowy silnik w układzie hybrydowym