Deszcz zalał autostradę, ale on się nie przejmuje. Jedzie GT-Rem tyle, ile fabryka dała. Ale poszedł! (wideo)

Zdarzają się takie momenty w życiu, gdzie z naszej winy, lub czasami zupełnie niezależnie od nas, wiemy że na pewno spóźnimy się na umówione spotkanie.

Niestety doprowadza to niektórych do aktu desperacji. Decydują się oni wtedy na dosyć rażące łamanie przepisów, takich jak przekraczanie prędkości i niedozwolone wyprzedzanie.

Szybka jazda dwóch Ferrari w deszczu szła im dobrze. Problem pojawił się gdy zwolnili (wideo)

Narażają oni w takich momentach siebie, oraz innych uczestników ruchu na wielkie niebezpieczeństwo. Jeśli dodamy do tego jeszcze złe warunki pogodowe, tragedia wisi w powietrzu.

Nie wiemy jak skończyła się jazda, którą możesz zobaczyć na załączonym nagraniu wideo, ale aż włosy jeżą się na głowie po uruchomieniu filmu.

Facet przeszarżował swoim chromowanym Lamborghini w czasie powrotu do domu (wideo)

Być może był to jeden z nauczycieli albo woźny, który spieszył się na rozpoczęcie roku szkolnego? Wiadomo, że 1 września to najważniejsza data w kalendarzu przedstawicieli oświaty. Tylko pytanie, zarobki którego z nich pozwalają na zakup Nissana GT-R?