Czy to pierwsze testy nowej hybrydy bazującej na V12? Tajemnicze Lambo pod fabryką (wideo)

Lamborghini zaprezentowało nam niedawno finalną edycję Aventadora. Wersja Ultimae skrywa pod nadwoziem 780-konny silnik V12 i jest tak jakby połączeniem luksusowego modelu S z bardziej wyczynowym SVJ.

Ostatnia partia liczy 600 egzemplarzy, z czego 350 sztuk powstanie w nadwoziu coupe, a 250 w nadwoziu roadster. To gratka dla miłośników marki. Wielu klientów z pewnością posiada już w garażu inną odmianę Aventadora.

Pod maskę następcy Aventadora trafi zupełnie nowy silnik. Widlaste 12 cylindrów nadal w grze

Następca flagowego modelu ma się pojawić na rynku już w przyszłym roku. Najwyższa więc pora na pojawienie się na ulicach pierwszych prototypów. Mamy chyba właśnie z takim do czynienia.

W okolicy fabryki spotkano tajemniczego Aventadora, który stał się mułem testowym dla swojego następcy. Trzy końcówki układu wydechowego są najprawdopodobniej zakończeniem zupełnie nowego silnika.

Prezes marki zapowiedział, że pracują nad zupełnie nową jednostką hybrydową. Ma ona być jeszcze mocniejsza, oraz oczywiście bardziej ekologiczna niż 6.5 litrowe V12 znane do tej pory.

Wszystko jest już jasne. Lamborghini Urus potrzebuje odświeżenia, i to natychmiast (wideo)

Wszyscy nie możemy się już doczekać następcy Aventadora. Z pewnością będzie to jedna z najgorętszych premier przyszłego roku. Oprócz niej, Lamborghini planuje wprowadzenie na rynek odświeżonej wersji Urusa.