30-letni Golf nie robił wrażenia na starcie. Gości z RS6 i M4 zaskoczył dopiero na linii mety (wideo)

Race 1000, to jedna z niemieckich imprez motoryzacyjnych, która odbywa się na wynajętym lotnisku. Uczestnicy mają do pokonania dystans 1000 metrów, ale nie wygrywa ten, który pojawi się na mecie jako pierwszy.

Nie zależy tu na jak najlepszym wystartowaniu, trzeba bowiem osiągnąć na linii mety jak najwyższą prędkość. Może zatem nie są to najbardziej efektowne pojedynki od samego startu, ale z pewnością emocji nie brakuje.

Kupił najmocniejszego Golfa z oferty. Myślał, że żadna rodzinna Skoda mu nie podskoczy (wideo)

Na jedną z rund wybrał się chłopak posiadający Volkswagena Golfa 3 generacji. Auto produkowane w latach 1991-1997 było dostępne w topowej wersji silnikowej VR6.

6-cylindrowa jednostka o pojemności 2.8 litra seryjnie generowała 174 konie mechaniczne. Była też wersja Syncro z napędem na cztery koła, jej 2.9 litrowy silnik oferował 190 koni mechanicznych.

Kupił nowego Golfa GTI i od razu zrzucił go na glebę. I to we współpracy z producentem (wideo)

Jednostka znana jest ze swojej podatności na modyfikacje. Właścicielowi zielonego egzemplarza udało się uzyskać aż 900 koni mechanicznych. Osiągnięcie 280 km/h na dystansie 1000 metrów nie jest dla niego problemem.