Zespół transplantacyjny jechał S7 na sygnale. Kierowca Opla zajechał im drogę (wideo)

Wydawało się, że do takich sytuacji dochodzi w Rosji, albo krajach trzeciego świata. Tymczasem materiał, który publikujemy poniżej, został nagrany na drodze ekspresowej S7 na granicy województw mazowieckiego i świętokrzyskiego. Jest on szokujący nie tylko dla dwuosobowego zespołu transplantacyjnego.

Do sytuacji doszło dokładnie na drodze S7 między Radomiem a Skarżyskiem-Kamienną przed godziną 6 rano, gdy ruch na drogach jest znikomy nawet w weekendy. Zespół transplantacyjny pędził lewym pasem na sygnałach około 150 km/h.

> Gnał Bugatti 350 km/h po autostradzie. Facet z Passata zafundował mu test hamulców (wideo)

Z jakiegoś powodu kierowca rodzinnego Opla postanowił zjechać na lewy pas tuż przed maskę rozpędzonego pojazdu uprzywilejowanego. Gdyby nie czujna reakcja prowadzącego, samochody najprawdopodobniej by się zderzyły. Incydent wyglądał bardzo groźnie, ponieważ przy tej prędkości i w takich warunkach mogło dojść nawet do tragedii.

> Panisko z Passata nie będzie stało w korku. Puścił się za karetką korytarzem życia (wideo)

Trudno powiedzieć, dlaczego kierowca Opla w ogóle zjechał na lewy pas, skoro na prawym pasie nie było innego pojazdu, ani tym bardziej wolniej jadącej ciężarówki. Jest to niewytłumaczalne zachowanie, za które należy się dotkliwa kara.

W celu uniknięcia kontaktu kierowca warszawskiego zespołu transplantacyjnego zjechał na pas zieleni.