To miał być wymarzony wjazd Smartem na zlot. Ludzie nie mogli wytrzymać ze śmiechu (wideo)

W okresie wakacyjnym fani motoryzacji z całego świata często spotykają się zlotach, które organizowane są m.in. na parkingach dużych centrów handlowych.

Dla wielu właścicieli samochodów jest to doskonała okazja na zaprezentowanie swoich czterech kółek szerszemu gronu i wymianę doświadczeń. Zdarzają się jednak jednostki, które mają na celu wyłącznie popisanie się przed innymi.

> Mieli spokojnie wrócić ze zlotu Lamborghini. Jeden z nich dojedzie do domu pociągiem (wideo)

Najprawdopodobniej ten kierowca Smarta miał ogromną ochotę na zwrócenie na siebie uwagi. Na zlot motoryzacyjny przyjechał „spóźniony” i sam wjazd miał być okraszony oklaskami. Myślał, że jeśli wciśnie gaz w podłogę, to tak się właśnie stanie.

Pech chciał, że emocje kompletnie odebrały mu rozum. Owszem, zdołał rozpędzić się do wysokiej prędkości, zagrażającej innym uczestnikom zlotu, ale zapomniał o łuku, którego nie zdołał pokonać.

> Opuszczając zlot, Pochwalił się, co potrafi jego Lamborghini Murcielago LP670-4 SV (wideo)

W efekcie uderzył w barierki przy przejściu dla pieszych i nie tylko zniszczył małego Smarta, ale również ośmieszył się przed kilkuset osobami na zlocie. Mamy nadzieję, że nikomu nic się nie stało.

Przypomnijmy, że najmocniejszy silnik, jaki trafił pod maskę Smarta ForTwo to motor o pojemności 0,7 l i mocy 75 koni mechanicznych (wersja Brabus). Najsłabsza jednostka to 41-konny diesel.