To Bugatti jeździło po Warszawie. Teraz lata po Monako z dwoma blondynkami z Polski (wideo)

Jakiś czas temu w polskim internecie głośno było na temat biało-czarnego Bugatti Chirona, który pojawiał się regularnie na ulicach Warszawy.

Auto posiada niemieckie tablice rejestracyjne, więc nie wszyscy wierzyli, że jego właścicielem jest nasz rodak. Stało się to jednak faktem. Nie pozostaje nam nic innego jak pogratulować sukcesu i wyboru tak wyjątkowego auta.

Aż się za nim kurzyło! Polskie Bugatti Chiron z gazem w podłodze w centrum Warszawy (wideo)

Życie na tak wysokim poziomie pozwala na częstą zmianę miejsca zamieszkania. Właśnie dlatego obecnie Bugatti porusza się na francuskim Lazurowym Wybrzeżu.

Niewątpliwie wielkie wrażenie na turystach i mieszkańcach musi robić widok dwóch pięknych kobiet, poruszających się czarno-białym hypercarem wartym ładnych kilkanaście milionów złotych.

Często bowiem auto z garażu podprowadza ukochana właściciela i podróżuje po malowniczej okolicy ze znajomymi. Bugatti Chiron słynie z tego, że mimo tak wysokich parametrów, można nim jeździć na codzień, jest to dziecinnie proste.

Facet pomógł kierowcy w zaparkowaniu Bugatti Veyrona. W zamian dostał jagodziankę (wideo)

Dla przypomnienia, za plecami kierowcy umieszczona jest 8.0 litrowa jednostka W16 generująca 1 500 koni mechanicznych i 1 500 niutonometrów. Przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 2,4 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 420 km/h.