Talibowie kochają Toyoty. W Kabulu wożą się Hiluxami i Land Cruiseremi, ale salonów nie ma

W Toyocie są bardzo niezadowoleni, gdy na ostatnich nagraniach z niespokojnego Afganistanu widzą członków niedemokratycznego ruchu prowadzących samochody tej marki.

Z jednej strony jest to dowód na wysoką trwałość pickupów i SUV-ów Toyoty, ale z drugiej mówimy o negatywnej promocji. Zwycięskie wejście talibów do afgańskiej stolicy – Kabulu – spowodowało wysyp zdjęć do Internetu z różnymi modelami Toyoty, w tym Hiluxem oraz Land Cruiserem.

> Nowym Land Cruiserem jak Małysz. To ulubione auto mieszkańców Bliskiego Wschodu (wideo)

Warto jednak zauważyć, że w Afganistanie nie ma przedstawicielstwa, ani nawet niezależnych salonów Toyoty. Skąd więc talibowie zdobyli japońskie samochody?

> Tak w terenie radzi sobie Toyota Land Cruiser (2022). Producent chwali się technologią (wideo)

Być może mamy do czynienia z powtórką z historii. Gdy w 1996 roku talibowie zdobyli Kabul również paradowali w Toyotach, zamówionych przez Pakistan u importerów m.in. w Dubaju w tysiącach egzemplarzy. Następnie auta zgubiły się podczas tranzytu przez Afganistan, ponieważ oficjalnie „spadły z ciężarówek”. Oczywiście była to tylko wymówka, aby pojazdy dostarczyć talibom. New York Times pisał swojego czasu o oszustwie wartym miliard dolarów.

> Nowa Toyota Land Cruiser (2022) jest o 200 kg lżejsza od poprzedniej. Pod maską tylko V6

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że w związku z obecną sytuacją w Afganistanie, przedstawicielstwa Toyoty w krajach sąsiadujących proszą właścicieli nowego Land Cruisera, aby ci ich nie sprzedawali ani nie eksportowali do Afganistanu przynajmniej przez rok od zakupu…

Talibowie w Toyocie
Talibowie w Toyocie