Orzeł z Passata B5 Kombi chciał być szybki jak białe BMW. Zabrakło mocy, ale miał plan (wideo)

Niektórzy kierowcy zbyt ambicjonalnie podchodzą do prowadzenia pojazdu. Objawia się to m.in. w taki sposób, że gdy tylko ktoś ośmieli się ich wyprzedzić, natychmiast odpowiadają gazem wciśniętym w podłogę. Jeszcze inni na dźwięk klaksonu próbują metod siłowych.

Tutaj mamy sytuację, która pokazuje dwóch kierowców łamiących przepisy ruchu drogowego. Kierowca Passata B5 Kombi jadąc lewym pasem autostrady nie zamierzał czekać, aż pojazd z kamerką zainstalowaną na desce rozdzielczej zjedzie na prawy pas. Postanowił go wyprzedzić na milimetry, wykorzystując do tego pobocze.

> Nie poznasz, że to Passat. Gość totalnie odleciał tuningując rodzinnego Volkswagena (wideo)

Trudno powiedzieć, co miało wpływ na taką decyzję kierowcy poczciwego kombi z Wolfsburga. Bardzo możliwe, że w ten sposób chciał przechytrzyć kierowcę białego BMW serii 5, który obojga interesantów lewego pasa wyprzedził prawą stroną z ogromną prędkością. Tylko szczęście uratowało dwóch niesfornych kierowców przed tragedią.

> 40-letnim Passatem pojechał na wyścigi. VW nie ma obecnie szybszego auta w ofercie (wideo)

Rzecz jasna, seryjny Volkswagen Passat B5 nie ma najmniejszych szans w pojedynku na prostej z kilkuletnim BMW serii 5, choćby za kierownicą siedział najszybszy kierowca świata. Tym bardziej zachowanie kierowcy VW Passata jest dla nas niezrozumiałe.