Już wiosną amerykański rynek wzbogaci się o nowy model Nissana. To zapowiadany od dawna model Z, którego koncept Nissan Z Proto został zaprezentowany we wrześniu 2020 roku.
Nie wiemy jeszcze czy auto trafi do Europy, póki co mamy informację, że zimą zostanie przedstawiona jego japońska wersja Fairlady Z.
Zobacz również
Zabrałem hybrydowe Audi Q5 Sportback do Niemiec, żeby sprawdzić, czy po rozładowaniu baterii traci moc jak „chińczyk”. Takiego spalania się nie spodziewałem
77 700 zł to nowa cena za SUV-a dłuższego niż Nissan Qashqai. Za tyle dostajemy automat i silnik 1.5
Poliftowy Seat Ibiza stał się tańszy od chińskiego MG3. Ma prosty silnik MPI z bardzo dobrą opinią
> Nissan Z Proto: oto następca 370Z, pod maską silnik twin-turbo o mocy ponad 400 KM z manualem
Nissan Z skrywa pod maską 3.0 litrowy silnik V6 z dwiema turbosprężarkami. Oferuje on 400 koni mechanicznych i 475 niutonometrów, które mogą być przekazywane na tylną oś za pomocą 6-biegowej skrzyni manualnej lub 9-stopniowego automatu.
Auto miało być trudnym konkurentem dla Toyoty GR Supra, i rzeczywiście tak się stało. Oprócz wyższej mocy, Nissan może się pochwalić dużo niższą ceną.

Za Toyotę z 3.0 litrowym silnikiem o mocy 380 koni mechanicznych trzeba zapłacić w USA co najmniej 51 000 dolarów. 400-konny Nissan Z będzie startował z pułapu 40 000 dolarów. Różnica jest zatem diametralna.
Japończyk dostępny będzie w trzech wersjach wyposażenia: Sport, Performance oraz limitowanej do 240 egzemplarzy odmianie Proto Spec. Modele Performance otrzymują w standardzie 19-calowe koła i mechaniczną szperę, natomiast Proto Spec będzie się wyróżniało głównie kolorystyką.

Mamy nadzieję, że po jakimś czasie nowy Nissan Z pojawi się również w polskich salonach. Wypełniłby lukę stworzoną poprzez wycofanie z oferty GR Supry z 3.0 litrowym silnikiem.



