Nawet jaskrawa koszulka mu nie pomogła. Kierowca Passata i tak go nie zauważył (wideo)

Nieuwaga podczas jazdy może nieść za sobą naprawdę poważne w skutkach zdarzenia. Być może widziałeś już nagranie, które potwierdza, że dachowanie nie musi być spowodowane nadmierną prędkością.

Wystarczy trafić w nieodpowiedni fragment samochodu, a dokładniej w jego koło, aby wylądować autem na dachu. Załączone nagranie wideo przedstawia kolejny taki przykład.

Brak koncentracji powodem dachowania Opla Astry. Wystarczyła prędkość 20 km/h (wideo)

Właściciel Nissana Qashqaia postanowił na moment zatrzymać się na poboczu jednej z miejskich uliczek. Nie jesteśmy pewni, czy w tym miejscu było to dozwolone. Najprawdopodobniej auta nie stają tam zbyt często.

On postanowił jednak tak zrobić, wysiadł z samochodu i majstrował przy otwartym bagażniku. W pewnym momencie, nadjeżdżający kierowca Volkswagena Passata troszkę się zagapił.

Jazda na pamięć, być może ze wzrokiem skierowanym na telefon komórkowy, poskutkowała wjechaniem w tył Nissana. Uderzenie było tak niefortunne, że Passat wylądował na dachu.

Miał tylko zaparkować. To proste zadanie przerosło kierowcę Hondy. Dachował. (wideo)

Właściciel Qashqaia może mówić o wielkim szczęściu. Niemiecki sedan uderzył bowiem kilka centymetrów od niego. Niewiele brakowało od tragedii.

Apparently wearing a red shirt and standing in front of a car isn’t enough to be visible to some… from IdiotsInCars