Jednym z nieco mniej kojarzonych niemieckich tunerów jest MANHART. Być może już o nim słyszałeś, ale zapewne nie tak często jak na przykład o ABT, Mansory czy Brabusie.
Tym razem inżynierowie zabrali się za poprawki dotyczące BMW M5 F90. Po konwersji na wariant MH5 800, moc 4.4 litrowego silnika V8 rośnie do 815 koni mechanicznych, a moment do aż 1 050 niutonometrów.
Zobacz również
Polacy rozważają zamówienia przed premierą. Nowy SUV z Chin będzie większy niż Chery i Omoda
Ma ciekawą linię i dużo miejsca na nogi. Wprost mówią, żeby nie sugerować się cennikiem, bo da się sporo zejść
Sportowe kombi o mocy 280 KM tańsze o 46 tys. zł. Realne osiągi robią różnicę na tle chińskich PHEV-ów
W silniku zamontowano między innymi nowy układ dolotowy, intercooler i nowe turbosprężarki. O doznania dźwiękowe dba autorski układ wydechowy MANHART, a lepsze przenoszenie mocy na asfalt zapewnia przeprogramowana skrzynia biegów.
Dzięki zastosowaniu sprężyn H&R auto leży nieco niżej oraz prowadzi się pewniej. W nadkolach zmieszczono 21-calowe felgi, które na tylnej osi mają szerokość 10,5 cala. Nadwozie oklejono kilkoma dokładkami z karbonu, a egzemplarz przedstawiony na zdjęciach pokryto matową folią.

Wewnątrz możesz pomyśleć, że prowadzisz Rolls-Royce’a. Na podsufitce zamontowano mnóstwo punktów świetlnych LED, które imitują gwieździste niebo. Pojawiło się też kilka dodatków z karbonu, takich jak na przykład łopatki przy kierownicy.



