Był pewny, że znalazł sposób na legalną jazdę po pijaku. Policjanci mieli nieco inne zdanie (wideo)

Jak powszechnie wiadomo, jazda po spożyciu alkoholu jest zabroniona. Owszem, można wsiąść za kółko mając maksymalnie 0,2 promila we krwi, ale nikomu nie polecamy tego typu ryzyka. Samochód i alkohol nigdy nie są dobrym połączeniem.

Podobne ograniczenie mają mieszkańcy Norwegii, tam również wynosi ono 0,2 promila. Jeśli jednak policja zatrzyma Cię i stwierdzi, że przekroczyłeś limit, czeka Cię kara od około 2 000 do 4 500 złotych oraz kara pozbawienia wolności. Będziesz miał szczęście jeśli zostanie ona nałożona w zawieszeniu.

Kierowca Tesli zasnął podczas jazdy. Specjalnie, bo „to auto samo dojedzie” (wideo)

Tesla Model S
Tesla Model S

Niestety, nie brakuje osobników, którzy świadomie łamią prawo. Wsiadanie za kierownicę pod wpływem alkoholu to największa głupota. Narażenie siebie na karę finansową i zatrzymanie przez policję to nic, w porównaniu z zagrożeniem zdrowia i życia pozostałych użytkowników drogi.

Pewien Norweg, po wypiciu nieokreślonej ilości wysokoprocentowego trunku, wpadł na genialny pomysł. Wydawało mu się, że znalazł sposób na legalną jazdę po pijaku.

Wsiadł do swojej Tesli Model S i włączył tryb autopilota. Podczas jazdy zasnął, i gdy przestał reagować na polecenia wydawane przez komputer pokładowy, auto zatrzymało się w środku tunelu na lewym pasie. To zaniepokoiło przejeżdżających obok kierowców, którzy wezwali policję.

Tesla Model S
Tesla Model S

Wsiadając do Tesli źle wybrał fotel, dlatego został zatrzymany przez policję (wideo)

Funkcjonariusze stwierdzili, że 24-latek jest pod wpływem alkoholu i zasnął podczas jazdy. Ten upierał się, że to nie on prowadził auto, ponieważ użył funkcji jazdy autonomicznej. Nie wiemy w jaki sposób ukarano młodego mężczyznę, wiemy tylko, że policjanci byli w szoku, nigdy wcześniej czegoś takiego nie widzieli w swoim kraju.