Aventador zionie ogniem na autostradzie. Jego następcę naładujesz z gniazdka w garażu (wideo)

Włoski producent supersamochodów, którego siedziba mieści się w Sant’Agata Bolognese, zaprezentował nam niedawno ostatnią wariację na temat swojego flagowego modelu.

Lamborghini Aventador Ultimae to prawdziwy majstersztyk. Łączy on w sobie wyczynową odmianę SVJ z luksusem wersji S. Sprzedanych zostanie tylko 600 egzemplarzy tego 780-konnego potwora, z czego 350 będzie wersją Coupe, a 250 to Roadstery.

To ostatnie Lamborghini bez hybrydy. Aventador Ultimae ma 780 KM i powstanie ich tylko 600

Na szczęście, jak potwierdzają głosy pracowników Lamborghini, następcy Aventadora nie dotknie jeszcze downsizing. Ponownie będziemy mogli cieszyć się dźwiękiem 12 cylindrów, jednak w zupełnie nowej jednostce napędowej wspomaganej silnikiem elektrycznym.

Lamborghini Aventador SVJ
Lamborghini Aventador SVJ

Jak twierdzi Stephan Winkelmann, CEO Lamborghini, następca flagowego modelu otrzyma napęd hybrydowy w układzie plug-in połączony z zaprojektowanym od nowa silnikiem V12.

Czy nadal będzie tak niedobry dla środowiska i za jego tylnym zderzakiem będą się pojawiały ogromne płomienie przyczyniające się do ocieplenia klimatu?

Pod maskę następcy Aventadora trafi zupełnie nowy silnik. Widlaste 12 cylindrów nadal w grze

Tego nie wiemy, ale możemy Ci przypomnieć jak wygląda pokaz pirotechniczny w wykonaniu Lamborghini Aventadora SVJ, którego 6.5 litrowa jednostka wolnossąca generuje 770 koni mechanicznych.