Wycisnęli z nich wszystkie konie. Niska moc wystarczyła, żeby wylądować na dachu (wideo)

Najczęściej osobami, które urządzają sobie tor wyścigowy z drogi publicznej, są posiadacze drogich i mocnych samochodów sportowych.

Potężne silniki pozwalają im na sprawne przeciskanie się między poprawnie jadącymi uczestnikami ruchu. Stwarzają przy tym oczywiście ogromne niebezpieczeństwo, niestety nierzadko uchodzi im to na sucho.

Jazda po serpentynach nie jest dla niego. Nie wyprostował kierownicy i dachował (wideo)

Jak widać na załączonym materiale wideo, nie tylko kierowcy tego typu aut decydują się na takie wybryki. Nie jesteśmy w stanie rozpoznać dokładnie modelu, ale z pewnością są to jakieś małe miejskie poganiacze.

Kierowcy kręcą ich malutkie silniki do granic wytrzymałości. Wykorzystują w pełni kilkadziesiąt koni mechanicznych przeskakując z pasa na pas między autami.

Urządzili sobie wyścig w ruchu publicznym. Mordercza jazda BMW M3 i VW Golfa R (wideo)

Niestety, ostatecznie jeden z uczestników szaleńczego wyścigu uderza w tył przyczepy i ląduje na dachu. Mamy nadzieję, że nikomu nic się nie stało, i że będzie to dla niego odpowiednia nauczka.

What could go wrong from IdiotsInCars