Polak w Ferrari na wakacjach w Albanii. Pędził 231 km/h, bez prawka i ubezpieczenia (wideo)

Posiadanie mocnego samochodu często kusi kierowców do bardzo szybkiej jazdy. Nie po to wydaje się setki tysięcy złotych na auto, którego potencjału nie można wykorzystać, prawda? Owszem, ale należy wybrać do tego odpowiednie miejsce.

Dla kierowcy żółtego Ferrari 458 Spider jazda z prędkościami przekraczającymi 200 km/h nie stanowi problemu, nawet na wakacjach. Albańska policja zatrzymała go po tym, jak na radarze pojawiła się liczba 231.

Zniszczył najszybsze Ferrari. SF90 Stradale Assetto Fiorano kosztowało go 2,5 mln zł (wideo)

Właśnie tak szybko pędził polski właściciel włoskiego supersamochodu po jednej z autostrad w Albanii. Oklejenie samochodu reklamami jednego z czasopism spowodowało, że otrzymał on lokalną ksywkę „Playboy”.

Jak się okazało po zatrzymaniu, przekroczenie prędkości nie było jego jedynym problemem. Kierowca Ferrari przedstawił policjantom fałszywe prawo jazdy, a jego 458 Spider nie posiadało ważnego ubezpieczenia.

Póki co Polak został zatrzymany, nałożono na niego mandat w wysokości 80 000 leków, czyli około 3 000 złotych, a samochód został zarekwirowany jako dowód w sprawie. Oj, chyba albańskie wakacje nieco się przedłużą.

Ma tylko 85 koni mechanicznych. Mimo to podjął walkę z 720-konnym Ferrari 488 Pista (wideo)

Dla przypomnienia, Ferrari 458 Spider produkowano w latach 2011-2015 montując w tylnej części auta 4.5 litrowe V8 o mocy 570 koni mechanicznych. Auto rozpędza się do 100 km/h w 3,4 sekundy i jest w stanie osiągnąć 320 km/h. Dobrze, że kierowca nie wcisnął pedału gazu do końca.