Pewniak stanął Lamborghini obok starego Golfa. Zdziwił się, kiedy go dopadł na mecie (wideo)

Najmocniejszą seryjnie produkowaną wersją Volkswagena Golfa drugiej generacji była odmiana GTI G60 z 1.8 litrowym silnikiem o mocy 160 koni mechanicznych. Pomijamy 210-wersję GTI Limited, której producent zbudował zaledwie 71 egzemplarzy, to prawdziwy biały kruk.

Na tamte czasy, moc 160 koni mechanicznych w samochodzie ważącym około 1120 kilogramów robiła ogromne wrażenie. Przyspieszenie do 100 km/h zajmowało mu 8,3 sekundy.

Ten 30-letni Golf jeździ szybciej niż nowe z salonu, a pod jego maską seryjny silnik (wideo)

Obecnie nie brakuje posiadaczy tego popularnego modelu, którzy poważnie modyfikują Golfy Mk2, również pod maską. Egzemplarz widoczny na załączonym nagraniu może się pochwalić niesamowitą mocą.

Właściciel zamontował w komorze silnika jednostkę VR6, znaną między innymi z trzeciej generacji Golfa, którą dodatkowo potraktował turbosprężarką. W rezultacie silnik generuje 550 koni mechanicznych, które są przekazywane na obie osie.

Bugatti Chiron nieziemsko przyspiesza? Facet z tego VW Golfa „Dwójki” ma inne zdanie (wideo)

Na nagraniu możesz zobaczyć jak radzi sobie z 650-konnym Lamborghini Urusem, który katalogowo przyspiesza do 100 km/h w 3,6 sekundy. Coś niesamowitego.