Nawet jadąc 30 km/h nie używaj telefonu. Do wypadku nie potrzeba dużej prędkości (wideo)

Zagapienie się podczas jazdy samochodem to coś, czego powinieneś unikać jak ognia. Nawet pozornie krótkie spojrzenie na ekran telefonu może spowodować poważne zagrożenie dla Ciebie i innych.

Nie wiemy co dokładnie rozproszyło kierowcę widocznego na załączonym nagraniu białego Hyundaia, ale możemy zobaczyć, do czego to doprowadziło.

Najpierw sama się potrąciła, a później zniszczono jej auto. Wszystko przez niesfornego psa (wideo)

Tuż przed zderzeniem widać, że auto nie jechało za szybko, poruszało się z dozwoloną prędkością. To jednak wystarczyło, aby przewrócić się na bok.

Delikatny skręt kierownicy sprawił, że Hyundai najechał na koło zaparkowanego na poboczu auta. To zazwyczaj skutkuje wystrzeleniem samochodu w górę.

Najechał Toyotą na koło, które odpadło z innego auta. Nie uwierzysz co się stało później (wideo)

Co ciekawe, uderzenie wprawiło w ruch stojącego na poboczu hatchbacka. Być może wstrząs wypiął lewarek z zapiętego biegu, i przez brak zaciągniętego hamulca ręcznego samochód stoczył się w dół.

master ıdiot driver from IdiotsInCars