Ledwo zauważyły, że wyminęło je auto jadące pod prąd. Chwilę później doszło do tragedii (wideo)

Zdecydowanie jednym z najbardziej niebezpiecznych zachowań na drogach szybkiego ruchu jest omyłkowe wjechanie pod prąd. Nie potrafimy sobie wyobrazić jakim cudem tacy kierowcy po dłuższej chwili nie są w stanie się o tym zorientować.

Bez opamiętania jadą dalej narażając się na niesamowicie mocne zderzenie czołowe, które zazwyczaj kosztuje czyjeś życie, a na pewno zdrowie.

Geniusz w Hondzie ominął zjazd z S7. Szkoda mu było paliwa, więc pojechał pod prąd (wideo)

Załączony materiał wideo został nagrany tuż przed wypadkiem na autostradzie A2. 68-letni kierowca Volkswagena nie zauważył, że jedzie pod prąd i zderzył się czołowo z autem marki Volvo, które dodatkowo uderzyło o Renault.

Niestety mężczyzna zginął na miejscu, a osoby jadące w szwedzkim aucie zostały przewiezione do szpitala, gdzie ostatecznie na obserwację zatrzymano jedynie kierowcę.

Myślał, że to jezdnia dwukierunkowa. Właśnie tak dochodzi do groźnych wypadków (wideo)

Co ciekawe, jak wynika z zarejestrowanej na nagraniu rozmowy, kierująca autem z kamerą nie od razu zrozumiała co się wydarzyło. Dopiero po chwili dotarło do niej, że została wyminięta przez samochód jadący pod prąd. Pasażerka nawet nie zwróciła na niego uwagi.