Geniusz w Hondzie ominął zjazd z S7. Szkoda mu było paliwa, więc pojechał pod prąd (wideo)

Jak można być aż tak bezmyślnym kierowcą, aby stwierdzić, że bezpiecznym manewrem będzie zawrócenie i jechanie pod prąd drogą ekspresową?

Za świetny pomysł uznał to kierowca Hondy Civic jadąc ostatnio trasą S7 w okolicach Elbląga. Nie znamy powodu jego decyzji, ale wiemy, że nie było to bezpieczne.

Marszałek dał przykład jak nie jeździć po ekspresówkach. Sprawą zajęłą się policja (wideo)

Najpierw, gdy zorientował się, że ominął zjazd, zjechał na pobocze. Nie miał zamiaru jechać na biegu wstecznym tak długiego dystansu, on wymyślił coś innego.

Poczekał aż na drodze pojawi się odpowiednia luka, gdy trafił na okazję postanowił że wykorzysta pobocze oraz dwa pasy ruchu do manewru zawracania.

Po jego zakończeniu myślał, że będzie już tylko z górki. Jechał poboczem pod prąd wzbudzając zdziwienie u pozostałych uczestników ruchu.

Nie spodobał mu się manewr kierowcy G-Klasy. Spowodował więc potężny wypadek (wideo)

Jeden z nich nie wytrzymał i postanowił zakończyć ten proceder. Kierowca auta dostawczego, długo nie myśląc, zajechał drogę cwaniaczkowi z Hondy.