Dodał gazu w złym momencie. Mokra jezdnia zrobiła swoje. BMW wylądowało w lesie (wideo)

Jazda w zakrętach kontrolowanym poślizgiem może być bardzo efektowna i zazwyczaj wzbudzi podziw u znajomych, którym chcesz się pochwalić nowymi umiejętnościami.

Nie jest to jednak takie proste jak by się mogło wydawać. Warto też zadbać o miejsce, w którym legalnie będziesz mógł poćwiczyć tego typu popisy.

Chciał dobrze, a wyszło jak zawsze. Nieudolna próba driftu w Mercedesie-AMG A 45 S (wideo)

Z góry odpadają więc wszelkie drogi publiczne. Musisz znaleźć zamknięty parking, opuszczone lotnisko lub po prostu tor wyścigowy. Potrzebny Ci też będzie odpowiedni samochód z napędem na tylną oś.

Koleś widoczny na załączonym nagraniu wideo użył do tego celu BMW M6 e63. Genialne auto z 10-cylindrowym silnikiem 5.0 o mocy 507 koni mechanicznych.

Warszawiak w BMW chciał się zabawić w Tokyo Drift. Skończył na torach tramwajowych (wideo)

Niestety, przed nagraniem filmu nie poćwiczył wystarczająco długo. Dodał gazu w złym momencie, stracił panowanie w końcowej fazie zakrętu i srebrne niemieckie coupe wylądowało w przydrożnym lesie.