Wjechał Lexusem na skrzyżowanie jak do siebie. Zniszczył marzenie tysięcy fanów Hondy (wideo)

Być może jesteś osobą, która właśnie nabyła upragnione od lat auto. Oszczędzałeś na nie bardzo długo i w końcu w Twoim garażu pojawiło się Twoje marzenie.

Będziesz dbał o nie bardziej niż o wszystko inne dookoła. Ostrożna jazda, wizyty na myjni co 30 minut, wsiadanie do środka w samych skarpetkach.

Miesiąc temu odebrali nową Teslę Model 3 z salonu. Zniszczyły ją betonowe kostki (wideo)

Niestety czasami zdarza się tak, że inni uczestnicy ruchu nie zwracają na istotne rzeczy uwagi i są w stanie zniszczyć Twoje starania w jeden moment.

Tak właśnie się stało na załączonym nagraniu. Koleś w rzadkiej Hondzie NSX wyjechał na przejażdżkę. Piękne japońskie auto zwraca uwagę do dzisiaj, świadczy o tym chociaż fakt powstania tego filmu.

Gdyby stał tam jakiś pospolity samochód, to nikt by nie nagrał tego zdarzenia. Kierowca SUVa Lexusa nie zastosował się do czerwonego światła i wjechał na skrzyżowanie.

Niestety, uderzył prosto w Hondę NSX. Dzisiaj na rynku wtórnym takie auto, w zależności od stanu, potrafi kosztować od 50 nawet do 150 tysięcy euro.

Próbował się ratować, ale i tak nie uniknął porażki. Zniszczył Lambo za 2 bańki (wideo)

Hondę NSX produkowano w latach 1990-2005. Montowano w nim silniki o pojemności 3.0 oraz 3.2 litra, których moc generowała około 280 koni mechanicznych. W ostatnich momentach produkcji, w polskich salonach można było kupić nowego NSXa za około 650 000 złotych.