Ten 30-letni Golf jeździ szybciej niż nowe z salonu, a pod jego maską seryjny silnik (wideo)

Stara motoryzacja nadal ma w sobie to coś. Kiedyś auta produkowano z pasją i nie patrzało się na normy emisji spalin czy grożących palcem ekologów.

Gościu odnalazł niedawno ponad 30-letniego Volkswagena Golfa 2 generacji i postanowił zabrać go na przejażdżkę na niemiecką autostradę bez ograniczeń prędkości.

Tak się rozpędził Golfikiem, że ledwo wyhamował przed pasami. Jego auto nie wie co to ABS (wideo)

Auto, które znalazł, to nie jest zwykły Golf, to Golf GTI, którego silnik o pojemności 1.8 litra doładowano kompresorem. Efektem czego jest moc maksymalna wynosząca 160 koni mechanicznych oraz aż 225 niutonometrów momentu obrotowego.

Przy masie około 1140 kilogramów czyni to go naprawdę bardzo szybkim samochodem. Producent zapewniał przyspieszenie do 100 km/h w czasie 8,3 sekundy.

Rozpędził 30-letniego Golfa do ponad 320 km/h. Bałbyś się usiąść na prawy fotel? (wideo)

Nowy właściciel postanowił jednak sprawdzić prędkość maksymalną. Seryjnie powinno się udać osiągnąć 220 km/h. Tutaj licznikowo udało się przebić tę liczbę.