Podczas targów motoryzacyjnych w Genewie w 2019 roku Bugatti zaprezentowało koncepcyjny model La Voiture Noire i zapowiedziało, że powstanie tylko jeden egzemplarz.
Został on wtedy wyceniony na 16,5 miliona euro, czyli około 75 milionów złotych. Dzisiaj mamy nareszcie oficjalną informację prasową i możemy zobaczyć finalną wersję samochodu.
Zobacz również
57 tys. km w cztery lata i twarde zderzenie z rynkiem. Z dawnej ceny zostało tylko 38%, o ile ktoś zapłaci
Ma o 257 KM mniej, a w praktyce ucieka Omodzie 9. Rodzinny SUV z rocznika 2025 potaniał o 64 200 zł
Ten SUV za 108 tys. zł ma 513 l bagażnika i 20 cm prześwitu. Jego pięć minut minęło, ale nadal ma sens
Bugatti La Voiture Noire nie jest zwyczajnym Chironem z innym nadwoziem. Rozstaw osi wzrósł o 25 centymetrów, a długość auta aż o 45 centymetrów.
Bardzo dużo czasu zajęło projektowanie i wykonanie zewnętrznego oświetlenia. Jest ono jedyne w swoim rodzaju, tylny pasek LED przechodzący przez całą szerokość auta robi ogromne wrażenie.

W wersji produkcyjnej zniknęły oczywiście nietypowe opony, które zawierały elementy stylistyczne łączące się z felgami. Pozostał na szczęście efektowny układ wydechowy z aż sześcioma końcówkami.
Nie ma zmian pod maską w stosunku do Chirona. Mamy tam 16-cylindrowy silnik o pojemności 8 litrów i mocy 1500 koni mechanicznych. Osiągi powinny zadowolić każdego.

Jak się ostatecznie okazało, auto sprzedano za dużo niższą kwotę niż zapowiadano. Ostatecznie stanęło na 11 milionach euro bez podatków, czyli około 50 milionach złotych.



