Jak na samochód elektryczny, stylistyka Porsche Taycana zdążyła się już chyba opatrzyć. Podejrzewamy, że nie robi ono już aż takiego wrażenia jak chwilę po premierze. Zauważył to również tuner Mansory, który postanowił w końcu jakoś temu zaradzić. Stworzył więc pakiet stylistyczny dla klientów posiadających pierwsze elektryczne Porsche.
Taycan od Mansorego wyróżnia się przede wszystkim nowymi elementami aerodynamicznymi wykonanymi z kutego karbonu. Ultralekki materiał wykorzystano między innymi we wlotach powietrza, na lusterkach, progach bocznych, dokładce zderzaka czy tylny dyfuzor.
Zobacz również
Dealerzy nie czekają do 2027 roku i już wyprzedają nowego Mercedesa CLA. 163 tys. zł za wersję ze spalaniem 4,9 l
Chińska alternatywa dla Mercedesa klasy S z miękką hybrydą za 240 tys. zł. Marka urosła w Polsce 21 razy od zeszłego roku
Kia Sportage z 2025 roku nadal stoi w salonach. Za 133 tys. zł można mieć hybrydę o mocy 210 KMTen ostatni dostępny jest w dwóch wersjach, jedna z nich zawiera zintegrowane trzecie światło stopu. Maska oczywiście również wykonana jest z tego materiału.

W nadkolach zawitały nowe felgi, których średnica to 22 cale. Klient może sobie również zażyczyć pomalowanie zacisków hamulcowych na dowolny kolor.
Nie zabrakło też zmian wewnątrz auta. Tam jednak tuner zdaje się na życzenia klienta. Jest w stanie wykonać praktycznie wszystko. Karbon, najlepszej jakości skóra, aluminiowe pedały z logo Mansory czy skórzane dywaniki – praktycznie nie ma ograniczeń.
Jedyne, nad czym nie popracował tuner, to napęd, ale tak czy siak, Porsche Taycan, szczególnie w wersji Turbo S, oferuje zdecydowanie wystarczające osiągi. 761 koni mechanicznych i 2,8 sekundy do 100 km/h robią wrażenie.



