Do tej pory restrykcje nanoszone przez Unię Europejską dotyczyły głównie samochodów z silnikami spalinowymi. Zazwyczaj chodziło o ograniczenie emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Od 1 lipca 2021 wejdą w życie przepisy, które nakładają pewien przymus dla producentów samochodów elektrycznych i hybrydowych. Ma on związek z bezpieczeństwem pieszych.
Auta zasilane tylko i wyłącznie prądem charakteryzują się tym, że bywają niesłyszalne dla przechodniów. W przypadku osób z wadą wzroku może być to bardzo niebezpieczne. Mogą oni wejść prosto pod koła nadjeżdżającego auta nie słysząc, że się zbliża.
Zobacz również
Poliftowy Seat Ibiza stał się tańszy od chińskiego MG3. Ma prosty silnik MPI z bardzo dobrą opinią
Europejska marka przeceniła swojego małego SUV-a do 63 490 zł. Spalanie według WLTP? 5,6 l na 100 km
Z 500 litrowym bagażnikiem jest bardziej rodzinny od Omody 5, a ma tę samą oszczędną hybrydę. Za 124 900 zł to SUV warty rozważeniaTeraz od początku miesiąca każde nowe auto elektryczne i hybrydowe będzie musiało być wyposażone w system AVAS (Audible Vehicle Alert System). Składa się on z głośniczka, który imituje dźwięk pracy silnika.

System ten musi działać w aucie do osiągnięcia prędkości 20 km/h. Po jej przekroczeniu można go wyłączyć. Według przepisów, dźwięk emitowany przez głośnik powinien przypominać dźwięk silnika samochodu podobnej klasy w jakiej jest zamontowany.
Niektórzy z producentów na poważnie podeszli do tej sprawy. BMW specjalnie projektowało brzmienie swoich elektrycznych samochodów, wspólnie z kompozytorem Hansem Zimmerem.



