Kierowca Sharana wyhamował TIR-a na A1. Dostał strzała i uciekł na widok kamery (wideo)

Mnóstwo jeszcze wody w Wiśle upłynie zanim wszyscy polscy kierowcy będą potrafili poprawnie korzystać z dróg szybkiego ruchu, a także nauczą się kultury drogowej.

Dotarliśmy do nagrania z okolic Tczewa, gdzie tuż po węźle Stanisławie doszło do niebezpiecznej sytuacji. Kierowca Volkswagena Sharana nie do końca wiedział jak się zachować i spowodował kolizję.

Leci autostradą z podkręconym disco polo, a tu faceci nawaleni jak szpaki igrają z życiem (wideo)

Nie wiemy jak to wyglądało chwilę wcześniej, bazujemy jedynie na opisie nagrania dostarczonego przez jego autora. Według niego, Pan z Volkswagena miał problem z włączeniem się do ruchu.

Oczekiwał, że ciężarówka jadąca autostradą ustąpi mu pierwszeństwa podczas wjeżdżania na autostradę pasem rozbiegowym. Tak się oczywiście nie stało, więc Tczewiak postanowił wyhamować złośliwie TIRa.

Doszło oczywiście do kolizji. Gdy kierowca 40-tonowego zestawu dogonił Sharana na bramkach, dowiedział się, że przecież jest takie coś jak jazda na suwak i że to jego wina.

Facet nie miał czasu. Uciekł z miejsca kolizji, bo stwierdził, że nic się nie stało (wideo)

Gdy tylko poinformował Pana z Volkswagena o nagraniu, ten szybko wsiadł do samochodu i odjechał. Mimo zapewnień, że sam poinformował już policję o całym zajściu.